2008-12-27

Autoinwigilacja w sieci

To nie jest tak, że ktoś nas szpieguje w sieci. 

Często sami wystawiamy się na odstrzał, świadomie (powiedzmy) i chętnie. Umieszczamy nasze zdjęcia na serwisach społecznościowych, chwalimy się swoim gustem muzycznym i opowiadamy co w danej chwili robimy... ale to nie wszystko. 

Możemy zainstalować na komputerze małego szpiega, który powie całej sieci jakich programów i serwisów używamy najczęściej. Tego szpiega instalujemy ze strony na wakoopa po dość szybkiej rejestracji (biedacy, chyba nie znają polskiego... a może znają?).  

Nazwa nazwą. Właściwie po co to? 

Można się dowedzieć wszystkiego o serwisie lub programie bez jego uprzedniej instalacji. No, może nie wszystkiego, ale z pewnością możemy skontaktować się z ludźmi, którzy używają jej na co dzień - a co za tym idzie, znają jej wady i zalety. 

Tylko dla geeków?

O stronie dowiedziałam się dzięki ^pece na vbeta.pl

Apdejt.
A! Byłabym zapomniała, oczywiście wakoopa tworzy widgety z rankingami naszyh serwisów i programów do wstawienia na blog i profili na popularnych serwisach społecznościowych.

15 komentarzy:

moon5 pisze...

Ładnie to wygląda. Może zamieszczę u siebie na blogu, bo znowu myślę o przeniesieniu się na Blogger. (na WP pewnie się nie da)

W końcu Blogger się rozwija, kiedyś przegoni WP pod względem różnych ulepszeń.

lavinka pisze...

Akurat pomyśleli, jest widget specjalnie do wordpressa ale trzeba go wstawić nie kodem tylko jakoś inaczej(bezpośrednio ze strony). U mnie zadziałał zwykły kod, ale bezpośrednio do bloggera też można.
Widgety są m.in. dla MySpace, Facebook, Bebo, Blogger, Hi5, Wordpress, Type Pad, iGoogle i Netvibes.

skem pisze...

największą zaletą "istnienia" w sieci była (jest?) anonimowość, gdzie ona.. no gdzie?

lavinka pisze...

O widzisz, dla mnie zawsze była wadą, przeszkodą. Poznając nowych ludzi człowiek poruszał się we mgle domysłów. Czy wiesz,że odkąd zaczęłam publikować swoje zdjęcia w sieci, drastycznie spadła ilość żenująco upierdliwych podrywaczy? Dzięki temu,że wiedzą jak wyglądam i znają mój tryb życia - omijają mnie szerokim łukiem. Co nie ukrywam, bardzo mnię cieszy ;)

Agnieszka pisze...

"odkąd zaczęłam publikować swoje zdjęcia w sieci, drastycznie spadła ilość żenująco upierdliwych podrywaczy?"

Też jakiś czas temu dokonałam tego wielkopomnego odkrycia. Cudowna sprawa ;-)

lavinka pisze...

A odkąd ruszyła nasza-klasa to już w ogóle mam święty spokój. ;)

publicenemyno1 pisze...

Samo gadu-gadu i dostępność na nim jest już jakąś formą inwigilacji. Swoją drogą, noszę się z zamiarem usunięcia gg z dysku. Ciekawe ile wytrzymam i co mnie w końcu skłoni do ponownej instalacji.

lavinka pisze...

Nie używam gg ani skypa, chyba że mnie ktoś przymusi. Ale najpierw musi napisac mejla bym je włączyła :) Do głupich rozmówek używam blipa, a jak znajomy jest spoza blipa to gadam na gmailu. Przydaje się tu podczepianie wiadomości do jednego wątku. Mam całą rozmowę w jednym miejscu. W razie czego jest też czat z poziomu gmaila.

moon5 pisze...

Zainstalowałam ten widget, ale niestety pokazał cztery programy związane z moim bezprzewodowym internetem, i trzy obsługujące zabezpieczenia komputera przed wirusami i hakerami.

Odinstalowałam, bo z nie chcę, aby każdy się w tym orientował..

lavinka pisze...

To chyba można wyłączyć w ustawieniach. Ja mam zmienne IP, więc mi wisi. Do tej pory zapora sobie radziła to i teraz sobie poradzi.

moon5 pisze...

Tak, dało się wyłączyć te siedem aplikacji w ustawieniach. Dziękuję.

A jeśli ten widget nadal będzie zdradzał to, co chcę ukryć, to go wtedy wyrzucę.

lavinka pisze...

Tak czy siak powiedziałaś o ważnej rzeczy, też sobie wyłączyłam i poobserwuję co się tam wyświetla.

Slawek pisze...

Gdybym poprosil kogos, by wzial swoje prywatne zdjecia, spisal dane osobowe i zaczal je rozdawac obcym ludziom na ulicy, to uznalby mnie za durnia.

Ale dokladnie to samo sie robi w serwisach spolecznosciowych. Wrzuca sie swoje dane osobowe, publikuje swa facjatę na tle pozyczonego merca w N-K, publikuje sie swe malo rozgarniete wypowiedzi, etc.

Wiem, bo sam tak robie ;-)

lavinka pisze...

Co kto lubi. Dla mnie to wyręczenie z telefonowania i opowiadania co u mnie słychać :) Focę się tylko na tle własnego roweru co najwyżej (albo jestem focona), wrzuciłam też zdjęcia z dzieciństwa i studiów(nie wszystkie zdążyłam zeskanować).
Brakuje mi na n-k bloga i powiadomień o komentarzach pod zdjęciami (e-mailem).

lavinka pisze...

test