Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecane. Pokaż wszystkie posty

2009-01-11

Niszowe przeglądarki dla zawansowanych

Czyli chrome z adblockiem. Myślicie, że coś takiego nie istnieje? A i owszem, do wczoraj ja też tak myślałam. Będąc szczęśliwą posiadaczką chrome 2.0 (ponoć niestabilnej,ale nie zauważyłam) myślałam, że już nic mnie nie spotka dobrego w tym miesiacu... aż tu jeden blipowicz ^korran mnie oświecił o istnieniu niemieckiej (ale po polsku) wygląda tak samo jak chrome 2.0, ma managera zakładek, ma autouzupełnianie pól itp.


Jak się wgra doń jeden pliczek, którym dysponuję - przegladarka blokuje reklamy... no prawie wszystkie. Testując na gazecie czasem mi wyskakuje białe okienko z iksikiem. Ale przynajmniej mi nie miga i nie ryczy.

Ave blip.

p.s. Ciekawe jak to się ma do odporności na hajerskie ataki, zapewne będę ich pierwszą ofiarą. Reszta rodziny bojkotuje moją ulubioną przeglądarce i siedzi na zamulajacym firefoxie.

2008-12-27

Autoinwigilacja w sieci

To nie jest tak, że ktoś nas szpieguje w sieci. 

Często sami wystawiamy się na odstrzał, świadomie (powiedzmy) i chętnie. Umieszczamy nasze zdjęcia na serwisach społecznościowych, chwalimy się swoim gustem muzycznym i opowiadamy co w danej chwili robimy... ale to nie wszystko. 

Możemy zainstalować na komputerze małego szpiega, który powie całej sieci jakich programów i serwisów używamy najczęściej. Tego szpiega instalujemy ze strony na wakoopa po dość szybkiej rejestracji (biedacy, chyba nie znają polskiego... a może znają?).  

Nazwa nazwą. Właściwie po co to? 

Można się dowedzieć wszystkiego o serwisie lub programie bez jego uprzedniej instalacji. No, może nie wszystkiego, ale z pewnością możemy skontaktować się z ludźmi, którzy używają jej na co dzień - a co za tym idzie, znają jej wady i zalety. 

Tylko dla geeków?

O stronie dowiedziałam się dzięki ^pece na vbeta.pl

Apdejt.
A! Byłabym zapomniała, oczywiście wakoopa tworzy widgety z rankingami naszyh serwisów i programów do wstawienia na blog i profili na popularnych serwisach społecznościowych.

2008-09-03

Rewolucja w internecie - jej imię: Chrome

Wczorajszy dzień zapisze się w historii pod mianem najmłodszego dziecka google – przeglądarki internetowej chrome. Czy to pozwoli przełamać niemalże monopol Internet Explorera? Czy może wykończy firefoxa? W końcu trójka nie okazała się takim fenomenem jak sądzono... do tej pory nie wszystkie dodatki działają – stąd opóźnienie w masowym przeskoku z 2 na 3.
A teraz będą wyniki testów.
Jeśli chodzi o prędkość to serfujący po dużej ilości nowych stron będą zawiedzeni. Prędkość jest porównywalna do IE8, ciut wolniejsza niż FF2. Za to sytuacja diametralnie zmienia się przy ponownym odwiedzeniu ulubionych stron. Ładują się błyskawicznie, nawet na mojej Neo 512. Niestety nowa przeglądarka ma problem z przezroczystością. Brzegi przezroczystych czcionek nie są wygładzone, ale jakby wydrapane. Miejmy nadzieję, że w przyszłości  zostanie to dopracowane.
Druga sprawa – import zakładek. Masakryczny. Importuje je alfabetycznie! Nosz... kur.... (c.d. przekleństwa ocenzurowano). Na szczęście jest pasek górny, gdzie daje radę bardzo łatwo metodą "złap i przesuń" przenieść te najpopularniejsze. Zaletą jest też oszczędność miejsca, zakładki otwierają się na górze. Przeszkadza tylko mocny niebieski kolor, prosi się o srebrną lub czarną skórkę (oj, już widzę kolejny serwis google typu: stwórz swoją skórkę i podziel się z innymi).
Przy testowaniu (no tak, jak zwykle beta) jest opcja inwigilacyjna, ale można ją też wyłączyć. Jako że jestem inwigilowana w poczcie, nie mam oporów przed śledzeniem moich poczynań w necie. Jestem grzeczną dziewczynką. Zdaję sobie jednak sprawę, że w dzisiejszych czasach to rzadkość.
Od czasu do czasu mam też problem z alt+s, na gmailu włącza mi się opcja zapisz, zamiast "ś". Co wkurza.
Przy okazji "ulepszono" mi picasę, niekoniecznie tam gdzie chciałam. Na pewno fajnie, że ma główną stronę i można oglądać pokaz slajdów z wybranym tagiem, ale kto mi odda link do miniaturek albumów, które wrzucałam sobie na blog? No kto?

Wracając do tematu: przeglądarka robi dobre wrażenie, miejmy nadzieję że lepsze nie stanie się wrogiem dobrego. Nie ma wątpliwości. W świecie przeglądarek coś drgnęło.

2008-08-31

Blog Day 2008 - Fristajl

Nie podobał mi się Blog Day zeszłoroczny i syndrom łańcuszka. Sam pomysł obchodzenia Dnia Blogera - już o niebo bardziej. Zatem postanowiłam zaszczepić fristajlowe zasady GTWB na grunt ogólnoświatowy i opisać blogi naukowo podobne z mojego czytnika rss. Dlaczego akurat te? Ponieważ nie czuję się z nimi emocjonalnie związana, a jednak w miły dla mnie sposób poszerzają moją wiedzę. Będzie ich siedem nie pięć. Nie mogąc wybrać pięciu nie wybrałam. Rezygnuję także z powiadamiania pięciu osób kończąc ogniwo łańcuszek na jednym oczku. Z góry przepraszam wszelkich innych blogerów, którzy nie znaleźli się w zestawieniu. Jest ich zbyt wielu, dlatego ograniczyłam się do wąskiej kategorii, chyba mniej znanej w sieci.

Nie przedłużając oto szczęśliwa siódemka (alfabetycznie).

1. Archeowieści
Nowości, plotki i inne zdobycze archeologii w przystępnej formie dla laika. Tak przedstawianą historię aż chce się poznawać. Myślę, że każdy kojarzy ten blog. Ma te swoją kopię na bloxie.

2. Ekoblogia
Blog a może serwis poświęcony ekologicznym nowinkom i gadżetom. Niby zielony, ale z przymrużeniem oka. Często zamieszcza też "przedruki" z zagranicznych serwisów. O tyle wygodne dla mnie, że moja znajomość języków obcych jest gorzej niż żadna.

3. Będąc młodym fizykiem...
Dyskusja otwarta ze światem nauki. w podpisie widnieje: " Nonsensy z nauki polskiej i zagranicznej". I tym jest istocie. Można współpracować.

4. Mikroby
Czyli co piszczy w świecie bakcyli i zarazów.

5. Neurotyk
Ciekawie opisane zjawiska z człowiekiem w tle. Dobrze się czyta, gorzej opisuje o czym jest :)

6. O obrotach sfer niebieskich
Trochę astronomii, dla zaawansowanych. Za to są piękne zdjęcia galaktyk.

7. Psychika
Niedawno odkryty blog o schorzeniach psychicznych i nie tylko, opisanych w przystępny dla szaraka sposób. Jeśli jesteś uprzedzony(a) do wszelkich zboczeń i wariactw - to dobre miejsce by się z owych oporów wyleczyć.


Ups - miałam dodać link do Blogdeja. Łoto łon:



Blogday

2008-03-22

Żarty się skończyły - Free Tibet


Fair play. Free Tibet.

Ano nie ma żartów. Blogerzy występują przeciwko łamaniu praw człowieka.

Strona stworzona przez Obee, Fanatyka, Lanooz, Thion’a, Dominika Kaznowskiego , Matesky’ego i Adama Klimowskiego miała swoją premierę dziś o godzinie 20:00.

Każdy kto chce się przyłączyć może wstawić do siebie na blogu baner kierujący do Akcji. Banery do pobrania tutaj.

Apdejt:

Podrzucam sznury do dyskusji, jaka wytworzyła się w blogosferze. Moimi wątpliwościami dzieliłam się kilka dni temu w poprzednim wpisie, stąd wpis jest tylko informacyjny. Do sprawy odniosłam się wcześniej, także w komentarzach. Nie jestem pewna jaki bojkot i czego byłby najlepszy. Przyglądam się, czytam i myślę.

Lanooz, Hazan(antyweb), Tomasz Topa, Bartek Raciborski(webstop), Dominik Kaznowski, Fanatyk(Polski Blogger), Ninaque, Matesky (ireporter), Adam Klimowski, Bobiko (my notebook) Igor wpis pierwszy i drugi

2008-02-28

Portal w sprawie Łodzi…






Jeśli miałabym robić prywatny konkurs na dizajn interfejsu portalu - fabrykancka.pl byłaby niekwestionowanym liderem. Potem blogbox i długo długo nic. Tu jednak zatrzymało mnie coś jeszcze. Nacisk na wysoki poziom już na starcie. Czy jednak nie przestraszy to przeciętnego użytkownika przyzwyczajonego do tandetnych witryn sklepów internetowych? Mam nadzieję, że nie. Przypomina mi to reklamę z kabaretem Mumio, która leci w telewizji. Dwóch pracowników galerii sztuki nowoczesnej rozmawia o tym, jak jeden z nich wystraszył potencjalnych gości zbyt ambitnym tekstem. Niestety ciągle nie potrafię go powtórzyć z pamięci, więc musicie zmusić się przelecieć w tv jakiś spot. W każdym razie brzmi rzeczywiście odstraszająco :)

Ale może martwię się na zapas.

Bardzo zgrabnie uchwycony podział artykułów o Łodzi kulturalnej, urbanistycznej, historycznej oraz na wideo i zdjęciach. Nie zabrakło również prasówki. Można poczytać newsy z Gazety Wyborczej, Dziennika Łódzkiego i Echa Miasta. Część fotograficzna na razie nieco kuleje ale mam nadzieję, że wraz z przypływem użytkowników coś drgnie w tym względzie.

Pod każdym artykułem znajduje się link do dyskusji na forum. Rejestracja błyskawiczna. Poza tym forum bardziej niż tradycyjne. Trochę brakuje mi drzewka, ale trudno. Chwilowo i tak dyskusje są sporadyczne.

Ważnym elementem jest część portalu tycząca się nowych inwestycji. Mekka XIX wiecznej architektury mieszkaniowej i przemysłowej, dziś fragmentami przywracana do niegdysiejszej świetności… ma szansę dorównać kulturalnie i architektonicznie takim miastom jak Kraków czy Wrocław. Jestem cichą wielbicielką tego miasta i cieszę się z każdej inicjatywy, która pomaga je wypromować. Ten portal niewątpliwie spełnia to zadanie, choć brakuje mi w nim zalążków społeczności. Forum żyje w dość ograniczonej formie i nie pozwala tworzyć odrębnych grup dyskusyjnych, o prywatnych galeriach zdjęciowych nie wspomnę. Minusem jest też pomijanie mojego oczka w głowie czyli blogosfery. Przydały by się RSSy ze znanych łódzkich blogów i fotoblogów w oddzielnej kategorii.

Reasumując - polecam dla osób bardziej świadomych historycznie, kulturowo i architektonicznie.

2008-02-21

I Otwarte, Oficjalne Spotkanie Użytkowników Profeo!

O mały włos a bym przegapiła… od samego początku społeczność http://www.profeo.pl zapowiadała się dobrze i chyba taką pozostała. Dobre miejsce na skrócone wirtualne portfolio, choć w mojej branży… hmm, chyba muszę założyć sobie tam galerię :) Jeden z serwisów, które postanowiłam przetestować wieki temu… i o nim zapomniałam… dobrze, że przypominacz haseł działa bez zarzutu. Muszę się nareszcie zabrać za to porządnie.
Ale do rzeczy. Termin: 23 luty 2008 godzina 16.30 (ta sobota)
Cytuję za Marcinem Zabielskim:

” Po serii nieformalnych spotkań, zapraszamy na spotkanie oficjalne… z częścią nieoficjalną.
Dowiecie się jak nam się wiedzie i jakie są nasze plany na nadchodzący rok.
Ponadto będziecie mieli możliwość wysłuchania kilku ciekawych osób z branży Internetowej i nie tylko.
Miejsce: biuro Grupy Pracuj - ul. Prosta 51, Warszawa

Ponieważ mamy salę tylko na ok. 30 osób - proszę o dopisywanie się do tego Wydarzenia.”

Zgłaszać można się tu: SZNUR

2008-02-11

Blip może stać się alternatywą dla forum?

Nie wiem jak to ze mną jest, ale słysząc o nowościach rzucam się na nie bezmyślnie. Euforia. Po jakimś czasie mój słomiany zapał znika... Z Blipem, polską kopią Twittera zapoznałam się na jesieni. Pozwolono wówczas nareszcie zapisać się tam każdemu, bez zaproszeń. Skorzystałam na tym i ja. Szybko jednak się zniechęciłam, ponieważ po wstawieniu widżeta na blog dziwnym zbiegiem okoliczności zaczęły wyskakiwać jakieś reklamy. Nie wiem jakie, bo mam je wyłączone ale przeglądarka informowała o tym fakcie. To wywaliłam go w diabły... i wyskakujące okienka wyparowały. Przypadek? Nie sądzę. To zraziło mnie do tego ustrojstwa na wiele miesięcy.

Wróciłam niedawno po tym, jak doszły do mnie plotki, że na blipie “toczą się rozmowy”. Oczywiście ludzie informują co i kiedy robią... ale jeśli doda się konkretne nicki do obserwowanych, można się dowiedzieć całkiem ciekawych rzeczy. Taki mini-newsletter. Dzięki blipowi wiadomość rozprzestrzenia się w przeciągu kilku sekund.

Po kilku miesiącach nieobecności zaobserwowałam kilka zmian na plus, ale też dziwne pomysły na minus. Plusem jest graficzny widżet w kilku wersjach kolorystycznych oraz szybkie dodawanie i oglądanie wpisów za pomocą gg. Wątpliwości moje budzi natomiast instytucja szturchnięcia. Ale że nikt mnie nie szturchał ani ja nikogo... chwilowo to nie mój problem.

Na blipie można prowadzić również rozmowy z konkretną osobą. Taki mini-priv, choć każdy kto wejdzie na kokpit osób uczestniczących w dialogu, będzie ją widzieć. Ale rozmowa ta nie będzie zaśmiecać kokpitów osób obserwujących.

Instrukcja dla początkujących operujących na gg.

By napisać coś do konkretnej osoby trzeba napisać: >nick: treść_komentarza

Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste dla laika. Odkryłam to dopiero za trzecim podejściem.

Blip potrafi być jednak uciążliwy. To co jest zaletą, w przypadku wielu osób dodanych do obserwowanych, staje się udręką. Sama jakiś czas temu zmuszona byłam zaprzestać obserwowania jednej osoby, ponieważ wpisy pojawiały się zbyt często... Problemem staje się też popularność. Kiedy na dany blog przychodzi kilkaset osób dziennie i sporo z nich chce z jego twórcą pogadać na blipie... robi się ciasno... zwłaszcza jak gada kilka osób naraz...

Reasumując, jeżeli użytkownicy blipa będą na tyle się kontrolować, by nie dodawać wpisów publicznych co pół godziny i częściej – to istnieje spora szansa wytworzenia się konkurencji dla for prywatnych. Można z kimś porozmawiać bez konieczności wyciągania od niego maila czy numeru gg albo dowiedzieć się o niszowym zespole muzycznym czy śmiesznym filmie na jutubie. I tu pojawia się mały problem. Limit 150 znaków jest zdecydowanie za mały. Przynajmniej jeśli chodzi o wiadomości prywatne, mógłby zostać on powiększony...

Czyli euforia minęła, ale nie jest źle. Chętnie dowiem się, jakie odczucia mają inni użytkownicy blipa.

2008-02-06

Blogbox czyli nowe pudełko na blogi.

Po wielu perypetiach spowodowanych awaryjną pocztą na gazecie.pl (co mię podkusiło by zgłosić mail gazetowy a nie gmailowy?!?) udało mi się wreszcie wcisnąć do pudełka.

Dzięki waszym głosom jestem w pudełku na dobre! Serdeczne dzięki! :)

Teraz wpis właściwy czyli o pudełkach na blogi będzie to piosenka... jak wiadomo blogów w sieci trochę jest. Nawet więcej niż trochę. Ale poszukiwanie igły w stogu gugli to średnia przyjemność. Dlatego jak prawdziwki po deszczu wyrastają nam ostatnio katalogi blogów, gdzie ludziska dodają się namiętnie by choć trochę podnieść swoje szanse na odnalezienie. To taka nasza-klasa dla blogerów. Jest blogowisko, jest blogfrog, jest 10przykazań, jest wreszcie sławne technorati czy debaty tematyczne na blog.pl. Więcej grzechów nie pamiętam... Tym razem batalię o "gadające" blogi na wysokim poziomie rozpoczęła ekipa Wprost. Trzymam kciuki, może jakoś uda się ominąć rzesze blogasków. Trochę martwi mnie ominięcie niszy foto i filmoblogerskiej, ale czego można się spodziewać po dziennikarzach? Przecież to niemożliwe by zdjęcie lub film miało większy przekaz od artykułu. Przynajmniej oni jeszcze na to nie wpadli :) A szkoda, może gazety byłyby ciekawsze. Niby jest podkategoria foto w "Życiu"... ale chyba nie o to chodzi...Polecam do testowania. Po zgłoszeniu i zaakceptowaniu bloga trzeba dostać 50głosów na plusie, by dołączyć do oficjalnego katalogu(po raz kolejny przydają się znajomi,rodzina i koledzy z pracy). Blogi można zapisywać wg kategorii: Polityka, Rozrywka, Kultura, Gospodarka, Media, Technologia, Sport, Życie. Niezbyt szczęśliwy podział, ale trudno. Kategorie mają swoje podkategorie ale podobno mogą ulec zmianie, dlatego ich nie wymieniam. Można też tworzyć grupy w obrębie kategorii. Na razie jest mało, ale się tworzą. Uwagi można zgłaszać na ichnim blogu. Głosuje się na ostatnio dodany wpis 1-5 gwiazdek. Gdzie można zobaczyć katalog blogów?

Uwaga! Przy rejestracji trzeba podać imię i nazwisko. Prawdopodobnie ma to odstraszyć oszołomów. Poczekamy-zobaczymy. Jako, że moje nazwisko jest mało znane gdziekolwiek - nie muszę się ukrywać za nickiem. Choć lavinkowy styl jest chyba bardziej rozpoznawalny w necie :) Ale nie każdemu to może pasować.

Teraz przechodzimy do panelu użytkownika:

Mój profil. Zawiera dane osobowe, rok urodzenia, zawód w zakładce Dane osobowe. Opcjonalnie można zaznaczyć w geolokalizacji gdzie się mieszka (dla odważnych). Jest też księga gości.

Moje blogi. Podział na zaakceptowane, zgłoszone i odrzucone (tak, czasem można dostać kopniaka na starcie).

Moje ulubione blogi. Jasne.

Znajomi. O, ciekawe. Pewnie chodzi o te grupy.

Wiadomości. Czyżby nowa skrzynka e-mailowa?

Ustawienia. Można zaznaczyć z których kategorii mają się pojawiać wpisy na stronie głównej. Sprytne. Można zmienić też układ elementów strony głównej.

Zaproś do serwisu. e-mail, wiadomosć. Jakby z własnej skrzynki nie było można....

Tyle na starcie.

O dalszych sukcesach i niepowodzeniach w tym serwisie napiszę następnym razem.

Apdejt z 13lutego 2008: Przysłano mi e-mail od redakcji z pytaniem czy się zgadzam na dodanie lav netu do biblioteki blogboxa. Ba! Oczywiście,że się zgodziłam. Jestem w mediach/internet! :)