2008-08-26

Potencjał klikania

Od pewnego czasu nurtuje mnie pewien problem, otóż wartościowanie internauty liczone liczbą jego kliknięć. Mianem najpopularniejszej, a zatem najczęściej klikanej strony szczycą się portale czy wyszukiwarki. Czy na pewno jest się z czego cieszyć? Nie od dziś wiadomo jaką frazę najczęściej wpisuje się w polu "szukaj". Klikanie przelicza się też na konkretne pieniądze w przypadku reklam. Im więcej osób kliknęło w baner, tym więcej otrzyma ten na czyim podwórku została zamieszczona. Co prawda pojawia się tu jeszcze słynny współczynnik odrzuceń, ale przy masowym klikaniu nie jest on już tak istotny (a może nadal jest, kto to wie?).

Nie jestem pewna czy net zmierza we właściwą stronę. Jak wiemy internautę można oszukać, wpisując hasło często niezwiązane z reklamowaną stroną, a kliknięcie zostaje policzone. Przez ostatnie lata niewiele się zmieniło pod tym względem. Reklamy atakują nas już wszędzie, w telewizji w trakcie filmów, w kinie, w internecie, w gazetach są ich całe płachty. Czasem żałuję, że nie mogę sobie w prasie włączyć adblocka. Niby tu człowiek nie ma problemu z wyskakującymi okienkami jednak dopychanie się do treści przez sterty luzem wrzuconych reklamówek to nie to co lavinki lubią najbardziej.

Trochę zboczyłam z tematu, a więc wracam do niego w podskokach. Klikanie. Czy jest miarodajne? Czy na pewno najpopularniejsze serwisy są takie świetne? Czy może to internauci niespecjalnie się zastanawiają w co klikają, lecąc na oślep od strony do strony? Kiedyś nazywało się to serfowaniem. Dziś mało kto używa tego pojęcia, dziś się nie serfuje, dziś się klika.

Po co klikasz Ty?

5 komentarzy:

Psychika.net pisze...

Ja klikam tylko wtedy jeśli reklama mnie interesuje.

Oleg pisze...

ja w sumie klikam od momentu rejestracji na blipie, a scislej rzecz biorac od momentu wiekszej aktywnosci na blipie w linki na blipie, i blogach osob z blipa. to mi wystarcza, reklam nie klikam, bo i nie widuje ich w sumie :)
Czy najbardziej oklikane serwisy sa najlepsze? nie wiem, czesto nie wchodze na nie, tylko na to co poleca blogosfera.

lavinka pisze...

Osobiście klikam mało, jeżeli już to w reklamę kontekstową. Zablokowane mam tylko wyskakujące okienka. Zakładam że reklama może mi się przydać, ale nie lubię gdy zastępuje treść. Najczęściej klikam linki na blipie, linki do blogów komentujących osób, wreszcie na wykopie.

sielakos pisze...

Ale trzeba tutaj też rozumieć, że reklamy dają nam pewne bardzo ważne korzyści mianowicie dzięki nim mamy darmowy dostęp do serwisów, które były by płatne lub wcale by nie istniały, więc nie można ich nazywać złem w czystej postaci.

lavinka pisze...

Pytanie jak to się ma do Adblocka na firefoxie? :)