2011-06-04

Yahoo zabija serwisy?

Nie wiem. Ale zabiło Myblogloga na pewno. Latem 2008 miałam nadzieję, że pójdzie do przodu, bo coś tam gmerali. Niestety zamiast rozwijać serwis, zaczęli kopiować twittera i facebooka. No i po ptokach. Najgorsze, że nie blokowali spamowych kont, ludzie w końcu się wkurzyli i odeszli. Przez jakiś czas jeszcze działały widgety na blogach, lubiłam je, bo wiedziałam kto mnie odwiedzał a nie komentował. Z czasem jednak ludzie przestali się logować i widgety stały się bezużyteczne. Jest jeszcze blogcatalog, ale w Polsce nie jest popularny niestety. Obserwujący na bloggerze i lajki na facebook nie mają tej funkcjonalności, a szkoda.

Ot, świeczka [i] dla fajnego, ale opuszczonego serwisu. Boję się, że z czasem stanie się tak z wieloma innymi mniejszymi serwisami. Nie dajcie się kupić gigantom na glinianych nogach, bo tonąc wyrzucą Was jak zbędny balast zamiast użyć jako szalupy ratunkowej.

12 komentarzy:

Krzysztof pisze...

Oj co prawda to prawda. Mybloglog to był fajny serwis i dzięki niemu sporo kontaktów nawiązałem. A przede wszystkim odwiedzający nie byli całkiem anonimowi, tylko widzieliśmy te ikonki.

Ja też nie wiem po co te wielkie firmy kupują startupy. Zabijają energię i zaangażowanie twórców i serwis z czasem ginie. Tak jak mybloglog, albo delicious. Przy czym delicious ma jeszcze drugą szansę, bo Yahoo go sprzedał.

lavinka pisze...

I całe szczęście :)

Uczeń Jezusa pisze...

Google i spółka a więc i Blogger też są na krawędzi przepaści z powodu niszczenia pracy osób korzystających z ich usług czego dowodem są strony autora tego tekstu, które utworzył w usługach Google; jeśli chcesz coś uratować z tej tonącej łajby skopiuj sobie co się da i uważaj bo beczenie i bezkarnie inwigilują oraz niszczą pracę obywateli Polski czując się jako przedłużenie Armii, która wymordowała Indian.

Andźka pisze...

ciekawy blog :) będę zaglądać ;)

kosak pisze...

fany blog
pozdrawiam

Charmi pisze...

Masz rację ...
Zapraszam do siebie

Teeger pisze...

"...Ja też nie wiem po co te wielkie firmy kupują startupy. Zabijają energię i zaangażowanie twórców i serwis z czasem ginie..."

Tak jest dlatego, że serwis aby funkcjonował musi na siebie zarabiać w jakiś sposób, im szybszy tym lepszy dla twórców, zwłaszcza jeśli serwis ma być darmowy. Utrzymanie serwisu online też kosztuje. Ot brutalne prawa rynku informatycznego w dzisiejszych czasach... A komercializowanie wszystkiego - każdy chce szybko zarobić, jeśli nie na serwisie to na użytkownikach (dane osobowe głównie). Ja jestem zdania, że dzisiejszy internet już nie jest taki jak kiedyś, nie ma w nim nic co by mogło mnie zatrzymać na dłużej, lub zająć. Zero kreatywności, standaryzacja i $ wszędzie dookoła.

Robert pisze...

Niestety, taka jest natura marketingu - monopoliści dyktują warunki.

Wypad na WEEKEND pisze...

Ciekawe przemyślenia, miło się czyta. Pozdrawiam :)

panterka pisze...

przejrzałam po krótce bloga i cieszę się,że jest,;d bynasjmnie dowiedziałam się czegoś więcej o różnych witrynach...co jest ok a co nie;p super pozdrawiam

Wilandra pisze...

Też miałam kiedyś konto na mylogu, ale potem jakieś opłaty za dodatki wymyślali i rzeczywiście ludzie odeszli. Szkoda, że na tym serwisie nie ma opcji z myloga :(

lavinka pisze...

Dopiero teraz zauważyłam,że mam włączoną moderację dla starszych wpisów niż 14 dni, a powiadomień o nich już nie. Przepraszam za spóźnienie w publikacji :)